Ten makaron można zrobić z dowolnym farszem, jaki lubisz - wołowym, wieprzowym, a nawet z kurczaka. Zrobiłam ją tylko z mielonką wieprzową, ale zazwyczaj robię ją z mieszaną mielonką wieprzową i drobiową. Muszę przyznać, że tym razem nie zauważyłam dużej różnicy w obecności mielonki wołowej.
Takie danie może być wspaniałym sposobem na wykorzystanie wszelkiego rodzaju resztek - resztek smażonego mięsa czy ugotowanego makaronu. Dodaj jeszcze kilka składników i masz pyszną włoską pieczeń!
Przy okazji próbowałam znaleźć w internecie, jak właściwie powinno się nazywać to danie i znalazłam kilka nazw - pasticijo, pastitsio czy nawet pasticcio. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć w komentarzach jak to się pisze? :) Inne źródła podają jeszcze, że to greckie, ale moja książka z przepisami mówi, że to włoskie, więc zostawiłam nazwę tak jak było w książce. No cóż, nie jest tak ważne z jakiego kraju pochodzi, ważne, że bardzo dobrze smakuje. Zabierajmy się do gotowania! :)