Pamiętacie Piknikowe Drożdżowe (
tutaj przepis)? To jego wytrawna wersja :)
Obłędnie smaczny, aromatyczny, wilgotny i prosty do wykonania maślany chlebek do odrywania - nie tylko brzmi, ale i smakuje poetycko.
Mojej mamie najbardziej smakuje sam, jeszcze lekko ciepły, tata położył kromkę na grilla, a dla mnie najlepszy jest na drugi dzień z jajkiem na twardo, majonezem i szczypiorkiem.
Na pewno i Wy znajdziecie swój smak :) Chlebka nie kroimy nożem, wystarczy urwać sobie kromkę :)
Bardzo, bardzo, bardzo polecam! i już obmyślam nowe pomysły na jego nadziewanie :)