Beza francuska to słodka uczta i oryginalny wystrój. Istnieją trzy rodzaje bez - francuska, szwajcarska i włoska. Francuski jest najłatwiejszy do wykonania, ale jego przygotowanie ma swoje subtelności. Co - dowiedz się w tym przepisie.
Składniki
białka jaj: 2 szt
cukier puder: 120 gram
kwas cytrynowy: 1 gram
Wykonanie przepisu
1. Jak zrobić bezę? Wolę postarzać białka, bo beza z takich białek okazuje się gładsza i gęstsza. Aby dojrzeć białka, rozbij jajka (ja wziąłem jajka kategorii C1), oddziel białka od żółtek, zrób to ostrożnie, aby żółtko nie dostało się do białek, to ważne, w przeciwnym razie beza nie zostanie ubita. Umieść białka w pojemniku, przykryj pokrywką i wstaw do lodówki na kilka dni.
2. Miska, w której będzie ubijana biel oraz ubijaki miksera powinny być idealnie czyste i nietłuste. Wybierz głęboką miskę, aby nie rozpryskiwać się podczas ubijania. Białka przelać do miski, dodać szczyptę kwasu cytrynowego.
3. Zacznij ubijać na wolnych obrotach, stopniowo dodawaj cukier puder, przy okazji można go zastąpić zwykłym cukrem, ale nadal wolę cukier puder - szybciej się rozpuszcza. Na jedną część białka pobiera się dwie części cukru pudru. Ubijaj przez 5 minut, następnie zwiększ prędkość i uderzaj przez kolejne 10 minut.
4. Gotowa beza powinna być gładka i błyszcząca.
5. Jeśli opuścisz trzepaczkę miksera do bezy, a następnie ją podniesiesz, powstanie „dziób”.
6. Bezę można pomalować na dowolny kolor według własnego uznania. Zwykle używam suchych barwników. Włożyć bezę do rękawa do wyciskania.
7. Ułóż bezy na blasze pokrytej papierem do pieczenia, użyłem otwartej nasadki gwiazdkowej, zamkniętej nasadki gwiazdkowej i dyszy nr 32. Suszyłem bezy w temperaturze 90 stopni przez półtorej godziny, podgrzewając / opuszczając bez konwekcji. Kierowanie się piekarnikiem może zająć trochę więcej lub mniej czasu. Gotowe bezy powinny łatwo schodzić z pergaminu i nie przyklejać się do dłoni. Nie spiesz się, aby wyjąć je z piekarnika, ale pozwól im ostygnąć.
8. Moje uwagi do przepisu - przepis wskazywał na pieczenie przez godzinę w temperaturze 100 stopni, ten tryb mi nie odpowiadał, ponieważ bezy są małe i stały się gorące w 100 stopniach, a te najmniejsze zaczęły pękać, zredukowałem do 90 stopni i wysuszyłem półtora godzin, okazało się, że to najlepsza opcja, więc zawsze trzeba dostosować się do piekarnika. Takimi beami lubię ozdabiać ciasta i ciasta wielkanocne, albo można je tak po prostu zjeść, dzieci zawsze są z nich zadowolone i są przechowywane przez długi czas - w suchym zamkniętym opakowaniu można je przechowywać w suchym miejscu przez dwa tygodnie.