Dla mnie kupione w sklepie śledzie są coraz mniej smaczne. Coraz bardziej miękkie, albo z "rdzawymi" brzegami, zamarynowane w ZBYT DUŻEJ ilości cukru, a do tego jeszcze ten zapach... Dlatego śmiem twierdzić, że idealnym zamiennikiem śledzia jest marynowana makrela. Zrób i spróbuj przed wakacjami. A na święta warto przygotować dania z makreli. Taką makrelę wykorzystałam wszędzie tam, gdzie używałam lekko solonego śledzia - warstwowo z warzywami lub majonezem, albo po prostu na kanapkach. Trochę szkoda, że w Wilnie nie można dostać świeżej makreli, więc muszę kupować mrożone ryby.